Odwaga i uznanie małego dziecka

Dzieci - przez wiele osób postrzegane przez bardzo długi czas jako pobłażliwe istoty, które trzeba nakarmić, umyć oraz zadbać o ich odpowiedni rozwój

Dzieci – przez wiele osób postrzegane przez bardzo długi czas jako pobłażliwe istoty, które trzeba nakarmić, umyć oraz zadbać o ich odpowiedni rozwój. Są one według dorosłych bardzo kochane, bardzo słodkie, wspaniałe. Warto również dodać, że dzieci w różnym wieku potrafią nieźle dać popalić rodzicom. Ale czy można powiedzieć, że dzieci są w stanie dokonać wielkich czynów? W pojęciu osób dorosłych nie. Jak się jednak okazuje dzieci mogą dokonać wielu odważnych czynów, jeżeli tylko się ich do tego w odpowiedni sposób zachęci. Przykład na taką heroiczność dziecka można odnaleźć w książce pt.”Chłopcy z  Placu Broni” wspaniałego, węgierskiego autora Ferenca Molnara.

Dziecięca walka

Tytułowy Plac Broni to jeden z placów, który można znaleźć w węgierskim miasteczku – Budapeszcie. O ten właśnie plac toczy się walka pomiędzy dwoma grupami dziecięcymi. Pierwszą grupę stanowią tytułowi Chłopcy z Placu Broni. W skład tej grupy wchodzi Janusz Boszka będący przywódcą grupy. Jedynym szeregowcem i bardzo pobłażanym podwaładnym Boszki jest Ernest Nemeczek. Jest to również jednocześnie główny bohater książki  Na przeciwko nich stają Czerwone Koszule chcące przejąć ten plac do swoich zabaw. Jest to grupa o wiele silniejsza oraz liczniejsza. Dowodzi nimi Feri Acz, a pod jego rządami znajdują się Sebenicz, bracia Pastorowie i Wendauer. Całość opowieści skupia się na działaniach małego Ernesta, który robi wszystko, aby ich plac został pod ich władaniem. Dla niektórych wyczyny chłopca mogą wydawać się śmieszne, jednak tym samym Ernest udowadnia swoją siłę oraz odwagę.

Walka o swoje


Chłopcy z Placu Broni” to walka o honor chociażby poprzez prowadzenia przeszpiegów w Ogrodzie Botanicznym. w konsekwencji swojego postępowania Ernest przeziębia się. W tym Ogrodzie chłopiec ukrywał się w basenie przez długi czas. W następnej kolejności wroga drużyna funduje kilkulatkowi “kąpiel”, czego efektem jest zapalenie płuc. A nie można zapominać, że w tamtych czasach nie było tak łatwo dostępnych leków na Węgrzech. Jednak Ernest nie zamierza się poddawać i w dniu decydującej bitwy, bardzo mocno chory, ledwo słaniający się na nogach ucieka z domu, aby dopomóc Boszkowi w walce o ich ukochany plac. Bitwę udaje się wygrać, jednak sam Ernest nie ma już sił Boszka zanosi go do domu, gdzie mały chłopiec umiera. Nawet Feri Acz zjawił się pod domem zaniepokojony zdrowiem małego chłopca. Walka dzielnego chłopca została przez obu dowódców. Jak się jednak okazuje, niedługo po śmierci Ernesta sam Plac Broni zostaje sprzedany pod budowę domu. Boszka i Feri Acz cieszą się, że mały i dzielny bohater nie doczekał tam smutnego czasu.

Background obraz autorstwa ijeab - www.freepik.com